-Ale skąd ?
-Jesteś przyjaciółką mojego brata ...
-A także piszą o tobie dużo w gazetach ...-wtrąciła druga dziewczyna której jakoś wcześniej nie zauważyłam . Ta zaś była brunetką ale oczy miały prawie identyczne.
-W gazetach ?
-Tak o tobie i o chłopakach , tak w ogóle jestem Felicity Tomlinson -powiedziała brunetka
-A ja jestem Charlotte Tomlinson
-Miło mi was poznać Nessie Side -podłam dłoń do jednej i drugiej
-Zimno tutaj może pójdziemy na jakieś ciastko ?
-O tak zgódź się
-Okej -poszłyśmy do pobliskiej kawiarni zajęłyśmy miejsca , złożyłyśmy zamówienie.
-Słuchaj Nessie , myślisz że mój brat zerwie z El
-Nie wiem Fizzy , ale myślę że stanowią wspaniałą parę -uśmiechnęłam się sztucznie co zauważyła druga dziewczyna
-Kochasz go prawda Ness ?
-J..ja Tak -to dziwne zwierzam się dziewczyną dopiero co poznanym na ulicy i do tego siostrą Louisa
-A co z Larrym ?-zapytała po chwili
-Przepraszam ale nie wiem , nic nie chcieli powiedzieć
-rozumiem , nam też nie powiedzieli , a myślisz że to prawda ?
-nie mam pojęcia - po tych słowach usłyszałam dzwonek mojego telefonu -przepraszam was na chwilkę -wyszłam na zewnątrz w celu rozmowy
-Tak ?
-Cześć Ness tu Eleanor
-Cześć
-gdzie jesteś ? bo byłam u ciebie i nikt nie otwierał
-jestem w kawiarni niedaleko parku z Fizzy i Lottie
-Naprawdę ? zaraz będę
-Pa
Weszłam z powrotem do pomieszczenia
-Dziewczyny nie będziecie miały nic przeciwko jak El się do nas dołączy ?
-Nie.
-No to ok
-Czegoś tu nie rozumiem. -powiedziały równocześnie jakby były w zmowie
-Lubisz ją ?
-Tak Lottie , można powiedzieć że nawet się przyjaźnimy
-O patrzcie idzie -zawołała po chwili , Eleanor szła szybkim krokiem była widocznie zdenerwowana
-Cześć
-Hej coś nie tak ?
-Louis mnie zostawił
-Co?
-Jak to dlaczego ? -zapytała Fizzy
-Ponieważ , on dłużej tak nie może i musi być z miłością swojego życia. Ogarniasz ?

-Może chodzi o ciebie Nessie ?
-Zajebiście by było gdyby chodziło o nią , ale boje się że...
-Larry -przerwałam jej po chwili
-Tak dokładnie
*******************Następnego Dnia **********************
Rano obudziły mnie jakieś hałasy na dole. Klucze do mojego mieszkania miał Niall. Stanęłam na schodach tak aby nie było mnie widać zobaczyłam Louisa , Eleanor i Nialla
-Ale o co ci chodzi przepuść mnie-rzuciła brunetka do Lou
-Po cholerę chcesz jej wodę z mózgu zrobić
-Spadaj Lou to moja przyjaciółka rozumiesz ? -czyli jednak ona też uważa mnie za przyjaciółkę
-Może poszukaj sobie przyjaciół nie w moim otoczeniu
-Nie będziesz mi rozkazywał , po za tym od kiedy mnie tak nienawidzisz -dziewczyna zaczęła płakać
-Cicho obudzicie ją -próbował uciszyć wszystko Niall -Louis puść ją
-Nie wiem , może się zmieniłaś -chłopak kontynuował kutnię
-Nie Louis ty się zmieniłeś
-Zgodzę się z tobą El -powiedziałam z chodząc po schodach -Zostaw ją w spokoju Louis -po tych słowach chłopak wypuścił dziewczynę z silnego uścisku , a ona podbiegła do mnie i mnie przytuliła
-Dziękuje ci -wyszeptała
-Idź na górę zaraz do ciebie przyjdę
-ok
-Co wy tu robicie ? -zapytałam
-Przyszedłem tu rano , chciałem ci zrobić śniadanie kiedy zadzwonił dzwonek to był Lou -skierowałam oczy na bruneta
-a ty po co przyszedłeś ?
-Tęsknie za tobą Ness

-A za Harrym nie ?
-Nessie proszę cię przestań
-Nie , rzuciłeś Eleanor dla niego tak ?
-Nie a..ale ..
-Dobrze Louis ja wszystko rozumiem , miłość jest miłością nie ważne w jakiej postaci życzę wam szczęścia -łza spłynęła po moim policzku -bo ty ewidentnie kochasz go bardziej niż mnie , bardziej ci na nim zależy. -prawda nie chciałam takiego zakończenia ale nie dam rady z tym żyć bo to chore, możecie nawet pomyśleć że jestem nie tolerancyjna
-Ness..
-Kocham cię

,ale to koniec
-proszę..
-Żegnaj Louis ...
3 komentarze next
No pisz pisz. :*
OdpowiedzUsuńKiedy next ?!?!?
OdpowiedzUsuń