-Lou ja nie mogę , nie mogę tego zrobić Eleanor.
-ale po między mną a El już nic niema
-tak przeze mnie.
-Nessie ...
-Nie Lou , z nami koniec !!
-nie , co jak ?! Dlaczego??!
-słuchaj , ja nie chce stać między wami !! - chłopak wyszedł z pokoju , ja nawet nie wiem dlaczego to zrobiłam, nie wiem . Może poprostu nie chciałam być suką jak nazwał mnie ten cały ,,m'' ...
********tydzień później *****************
Wczoraj byłam na rozmowie o pracę jako stylistka . Znalazłam ogłoszene w internecie , pracowała bym z jakimś zespołem, jadą w trase i potrzebują kogoś kto ich ubierze. Hahahhaha to śmieszne , nie umieją się ubrać, no ale za to sporo płacą a ja potrzebuję kasy. I wyjazd w trase z dala od Bell , Niall ' a , no i Louis 'a dobrze mi zrobi .Wróćmy do tej rozmowy. A więc zatrudnili mnie i dzisiaj ide podpisać umowę . Która obowiązuje rok. I nie mogę zrezygnować. Wstałam rano ubrałam czarną spudniczkę tego samego koloru podkolanówki , białą bluzkę na ramiążkach z kiesząką na piersi . Płaszcz , botki i wyszłam z mieszkania . Szłam przez park , biały park pełen śniegu i dzieci bawiących się w nim . Idąc tak zauważyłam Lou i El , śmiali się , całowali. Czułam smutek, ale również zadowolenie, dzięki mnie para wręcz doskonała była znów razem. Wchodzili do dużego budynku , do którego również ja się kierowałam. Tłumy fanek piszczały gdy tylko zauważyły Louisa.
Udałam się za nimi do środka , usiadłam w poczekalni czekając na moją kolej. Po 10 minutach w drzwiach pokoju w którym miało odbyć się moje spotkanie pojawiła się wysoka kobieta w czarnej spódnicy i granatowej koszuli .
-Nessie Side ? -spytała surowym głosem
-To ja
-Zapraszam do środka - teraz stała się już nieco uprzejmiejsza
-Dziękuje-odpowiedziałam weszłam do pomieszczenia czekał tam na mnie gruby mężczyzna siedzący za biurkiem- Dzień Dobry
-Witam panno Side , proszę sobie usiąść- uczyniłam jak kazał -jest pani zdecydowana co do wyjazdu w trasę? Wie pani później już nie ma odwrotu .
-Tak wiem , jestem pewna
-Skoro tak to proszę tylko podpisać kontrakt i od tej pory rozpoczniemy współpracę
-Rozumiem -wzięłam głęboki wdech i podpisałam papier.
-Dobrze , Amber zaprowadź pannę Side do studia niech pozna swoich współpracowników
-Oczywiście - powiedziała kobieta i wyszła z gabinetu a ja ruszyłam za nią , szłyśmy długim korytarzem aż doszłyśmy do wielkich czarnych drzwi . Ochroniarz który przy nich stał , otworzył je a w pomieszczeniu zobaczyłam Niall ' a który jak tylko mnie zobaczy rzucił mi się na szyję.
-Ness , co ty tu robisz ?
-j..ja ...
-Dobra nie ważne , ja chciałem cię przeprosić wiesz za tamto ...
-Nie ma sprawy Niall
-Wybaczasz mi ?
-Jasne - cmoknęłam go w policzek - o ile obiecasz że już więcej nie ruszysz tego kurestwa ok ?
-No pewnie , obiecuje . No więc co ty tu robisz ?
-Jest waszą nową stylistką . -Wtrąciła nie jaka Amber
-Ich ? serioo? - spytałam trochę załamana
-No tak . Wiem że nie powiedzieliśmy ci wcześniej ...
-No właśnie . Szkoda gdybym wcześniej wiedziała nigdy bym się nie zgodziła -warknęłam
-Dobra , teraz już za późno , muszę już iść do widzenia
-Cześć Amber - rzucił Niall - a więc jedziesz z nami w trasę? - zapytał i nagle wszystkie pary oczu patrzały w moją stronę
-Niestety tak
-Dlaczego niestety ? -zapytał zdezorientowany Harry , a ja posłałam mu groźne spojrzenie i opadłam na kanapę
-Kurwa - jęknęłam pod nosem , siedzący obok Zayn najwidoczniej usłyszał mój załamany głos
-Co jest mała ? - zapytał
-A ja myślałam że poznam jakiś przystojniaków , a tu wy ...-chłopak momentalnie wybuchną śmiechem - no co taka prawda -rzuciłam po chwili
-Eh Zayn dobrze się czujesz ?- zapytał go Harry , siadając obok Mulata
-hahahahah bo o..ona hahaaha ...
-tak , wszystko rozumiem -powiedział sarkastycznie
-To może ja mu powiem co Zayn ? -spytałam a on tylko pokiwał głową na znak że tak- a więc powiedziałam mu iż myślałam że poznam jakiś przystojniaków , a tu się okazało że tym zespołem jesteście wy .
-Serio ? - zapytał i zrobił wielkie oczy.
-Tak - rzuciłam a loczek zaczął się śmiać i razem z Zayn'em dławili się śmiechem.
-Ness nie udawaj że to nie śmieszne -powiedział Zayn szturchając mnie łokciem
-Trochę jest - odpowiedziałam i zaczęłam się śmiać
Uśmiech znikną z mojej twarzy jak tylko Louis pojawił się w pokoju. Spojrzał na mnie i poszedł do Niall ' a . Szeptali sobie coś na ucho i po chwili brunet podszedł do kanapy i wyciągną do mnie dłoń
-Gratuluję - powiedział
-Dziękuje -szepnęłam i uścisnęłam jego dłoń ....
Hejka <3 a oto 10 rozdział . Mam do was pytanie dotyczące gifów . A więc czy w moim opowiadaniu mają znajdować się gify jak w tym rozdziale ? Czy lepiej było bez nich ? Piszcie w komentarzu . A rozdział 11 dodam jak będą 3 komentarze . :3 //Autorka


Z gifami. No piszesz dalej. Matka ci każe.!
OdpowiedzUsuńz gifami <3 pisz dalej!
OdpowiedzUsuń