środa, 11 grudnia 2013

2 rozdział cz. 2

-Cześć Ness wchodź , nie bój się .
-Eee Niall ale wiesz że ja się niczego nie boję - dobra troszeczkę skłamałam ale no wiecie , spanikowałam 
-No wchodzisz czy będziemy tu tak stać? 
-Dobra już dobra wchodzimy do środka- warknęłam a chłopak otworzył przede mną furtkę weszliśmy do mieszkania , pośpiesznie się rozebrałam i weszłam do wnętrza domu było jakoś cicho , troszkę za cicho . Niall rozpakowywał swoje zakupy a ja weszłam na górę . Chciałam się dowiedzieć czy ktoś jest w domu oprócz nas .Ogólnie było dość cicho co znaczyło ze najwidoczniej nikogo nie ma . Drzwi do jednego z pokoi były otwarte a ciekawość wzięła górę . Zajrzałam przez szparę .Całkiem ładny pokój jak na chłopaka , nagle coś albo ktoś złapał mnie w pasie .
-Co ty robisz kotku ? - to był Lou mogłam się spodziewać że pokój w odcieniu czerwieni i pasiastym dywanem był jego . Ale chwileczkę skarbie ?? Co to ma być ? 
-Ja przecież nic ...
-Jak to nic ? Mam jedno pytanie po co skradasz się do mojego pokoju ? 
-Ja też mam jedno dlaczego mówisz do mnie skarbie ? - I na to wszystko wszedł Niall a gdy nas zobaczył kłócących się wybuchną śmiechem .
-Puść mnie -syknęłam 
-Nie - przyznam w jego objęciach było mi dość przyjemnie ale starałam  się wydostać ze względu na Nialla 
-Dobra Lou puść ją , koniec tych żartów Nessie musimy pogadać nie ? 
-No tak ...- natychmiast wyrwałam się z objęć Louisa i ruszyłam do pokoju blondyna 
-A więc co ustaliłaś w naszej sprawie ? - zapytał chyba miał cień nadziei że odwzajemniam jego uczucia , ja wcale nie chcę go ranić tylko jak to zrobić ? 
-Niall posłuchaj mnie , ty jesteś dla mnie jak brat a z bratem raczej być nie mogę - oh Ness jakaś ty mądra - I wiesz chyba nic z tego nie wyjdzie ...
-Dobrze rozumiem - odpowiedział i wyszedł z pokoju , wybiegłam za nim złapałam go za ramię 
-Niall 
-Daj spokój muszę odreagować - wziął kurtkę i wyszedł z mieszkania . Nie wiem gdzie poszedł ale mam nadzieje że nic sobie nie zrobi , przynajmniej wydaje mi się że jest on inteligentnym chłopcem i sobie poradzi . Poszłam w jego ślady ubrałam płaszcz i krzyknęłam do Lou że zostaje sam . Szłam w kierunku najbliszego sklepu brakowało mi fajek .Weszłam do środka i spotkałam Bell , która kupowała niezły zapas trunku .
-Będziemy mieć gości ? - zapytałam zdziwiona 
-O hej też miło cię widzieć -Cała Bella mogłam się przywitać , ale teraz chcę wiedzieć po co jej tyle wódki
-Czyli ? -zapytałam pacząc na koleżankę błagalnie aby odpowiedziała 
-Właściwie to tak ...




        3 komentarze i NEXT *_* rozdział bez sensu ale jakoś nie mam weny :D  

1 komentarz: