-Nic się nie stało , z resztą rozumiem cię - powiedział Lou .
-A ja nie rozumiem ciebie , i twojego zachowania , o co chodzi Lou ?
-Nie do końca cię rozumiem ?!
-No ja , ty i jeszcze Eleanor ?
-Skąd wiesz jak się nazywa ? -no właśnie przecież on nie wie
-Ktoś mnie potrącił i ...
-Co zrobił ?? Nessie nic ci nie jest ?! Jedziemy do lekarza !!! -o boże mogłam się domyślić że on tak zareaguje , ja sama bym tak zareagowała gdyby jego coś potrąciło .
-Nie , nigdzie nie jedziemy ... dasz mi dokończyć ?
-tak proszę !
-Więc jak już mówiłam ktoś mnie potrącił i Eleanor mi pomogła , opatrzyła moje rany , trochę rozmawialiśmy o nas , o was i zawiozła mnie pod wasz dom ...
-i wtedy Niall ...
-Niall nic nie zrobił , to przez te prochy !!! Co on z sobą robi ?!
-Spokojnie Nessie ! Pogadam z nim jak dojdzie do siebie .
-Dobrze - reszta drogi minęła w milczeniu , jak byliśmy na miejscu , wyszłam z samochodu a Lou odjechał , usiadłam na schodach przed domem i odpaliłam szluga . Siedziałam tak jakieś 15 minut i myślałam o całej tej historii z Niallem , moje przemyślenia przerwał głos mojego iPhona . Otworzyłam białą kopertę ...
Nadawca :
Odbiorca: Nessie
...Możesz mnie zacząć obwiniać za stan twojego blondaska , uważaj dopiero się
rozkręcam . Suko !! //M...
Teraz się zaczynam bać to ten cały ,,M'' jeszcze wymyśli , zgasiłam fajkę i weszłam do mieszkania Bell siedziała na kanapie cała w łzach .
-Bell co się stało ? - nie uzyskałam żadnej odpowiedzi oprucz echa odbijającego się od ścian wielkiego salonu . Podeszłam do przyjaciółki i przytuliłam ją .
-Nie wiem co się stało , ale będzie dobrze
-O...on mnie zostawił ..
-Jeju Bella nigdy nie rozpaczałaś nad facetem , nie ten to inny ...
:D :D :D 2 komy i NEXT :D
Boski pisz next :)
OdpowiedzUsuń