-Niall ? -zapytał wyraźnie już poddenerwowany Lou
-No bo je zjadłem , wybacz -odparł Niall a Louis patrzył na niego jakby chciał go zabić , nie rozumiem dlaczego marchewki są dla niego takie ważne w końcu na świecie jest tyle różnego jedzenia a ten akurat uparł się na te pomarańczowe warzywo .
-Teraz musisz iść kupić mi marchewki -warknął chłopak
-To może ja pójdę - dlaczego ja to powiedziałam ? Przecież na dworze w chuj pizga a ja mam tak marznąć przez głupie marchewki
-To ja pójdę z tobą Ness -powiedział Niall i zaraz skierowaliśmy się do drzwi .
Szliśmy i szliśmy cała się trzęsłam , chłopak najwyraźniej to zauważył bo rzucił na mnie swoją kurtkę .
-Niall zwariowałeś ?
-Co ? Dlaczego ? -chyba nie zauważył tego że może się przeziębić
-weź tą kurtkę bo zmarzniesz i przeze mnie będziesz chory
-No ale widziałem jak się trzęsiesz , nie chce żeby było ci zimno- Jezu , chyba już mówiłam jak on mnie czasem wkurwia
-Człowieku do cholery
-Nessie spokojnie już dobrze ok ? Nie denerwuj się -Kurde jak mam się nie denerwować- Posłuchaj muszę ci coś powiedzieć - O nie już się boje ,jak słyszę te słowa z jego ust to myślę że zaraz się dowiem że mój przyjaciel idzie siedzieć . Niby Niall taki spokojny a tak naprawdę to z niego niezłe ziółko , mam nadzieje że nic wielkiego się nie stało i jednak on zostanie na wolności .
-Ness?
-Tak ? Przepraszam , odleciałam . -dobra jestem gotowa mów co narozrabiałeś
-A więc , zawsze chciałem ci to powiedzieć ale nie potrafiłem , nie umiałem ubrać tego uczucia w słowa - sorry że mu przerywam te piękną mowę ale ,,nie potrafiłem ubrać tego uczucia w słowa '' Co to ma być ? jakoś mi to nie pasuje do Niall 'a - teraz jestem pewny i gotowy ,wiem że to uczucie mogę nazwać miłością
-Brawoo , chłopie kim jest ta szczęściara -wypaliłam nagle , głupia Ness głupia mogłam mu dać dokończyć
- Wiesz tak właściwie jesteś nią ty - Co kurwa ?? Ja ? nie chyba się przesłyszałam
-Ja ? -mam nadzieje że odpowie że nie
-Tak ty Ness , ale jeśli ty nie czujesz tego samego to możemy dalej się przyjaźnić , tutaj nic się nie zmieniło -No Zajebiście i co mam mu powiedzieć sama nie rozumiem uczucia jakim go darzę na pewno jest to coś więcej niż przyjaźń ale miłość ? Nie chyba nie , a może
-Niall , ja ... -dryń dryń , tak właśnie o tym marzyłam aby w tym momencie zadzwonił mój telefon
-Przepraszam cię na chwilkę - rzuciłam i wyciągnęłam mojego białego IPhone z kieszeni dżinsów - To Bell
-Odbierz - dodał a ja wcisnęłam zieloną słuchawkę , wciągnęłam się w rozmowę z przyjaciółką która dzwoniła po to by powiedzieć mi że nocuje dzisiaj u swojego nowego faceta , tak Bell zmienia chłopaków jak rękawiczki ja bym chyba tak nie mogła , gdy zakończyłam rozmowę i odwróciłam się z powrotem do pozycji w której chłopak wyznał mi miłość jego nie było , spojrzałam jeszcze raz na komórkę była tam wiadomość , wcisnęłam na białą kopertę i odczytałam ją :
Nadawca : Niall :D
Odbiorca : Nessie
...Skarbie wracaj do domu , żebyś nie zmarzła porozmawiamy następnym razem ♥...
Odpowiedziałam mu tylko słowem ,,dobrze '' bo mnie przecież Nessie Side nie stać na nic lepszego ...
2 Komentarze i next ♥
NEXTNEXTNEXTNEXT !
OdpowiedzUsuńno w sumie zaczęło się jednak typowo :) więc czekam na nowe rozdziały, jak planujesz wielką miłość, potem zdrade, pogodzenie się i ciąże, to napewno nie dla mnie, ale coś czuję, że będzie tutaj sporo ciekawych wątków :) czekam na next heheh :)
OdpowiedzUsuńHehe mysle ze to nie bedzie wielka milosc , wole jak cos sie dzieje a w wiekszosci opowiadan wydarzenia sie na tym opieraja mysle ze mnie by to z nudzilo
Usuń