-tylko lubisz ?
-Louis -rzuciłam groźne spojrzenie w kierunku bruneta
-No co ? ja cię kocham
-Ja też
-ty też co ?
-kocham..
-widzisz to nie było takie trudne , to jak podwieźć cię
-no dobra -wsiadłam do samochodu jechaliśmy chwile w ciszy.-Louis ?
-tak ?
-Co dla ciebie w życiu jest najtrudniejsze ? -zapytałam
-Najtrudniej w życiu jest patrzeć w oczy ukochanej osoby i widzieć pustkę , zupełnie nic ,obojętność , zero tęsknoty. Najtrudniej czuć ,że się te osobę kocha ,całym sobą i wiedzieć że bez niej nie można żyć ,ale ona bez ciebie jest szczęśliwa . Najtrudniej kochać bez wzajemności .-powiedział i spojrzał mi w oczy

-Lou c..czy ty mówisz..
-Tak ale nie przejmuj się , dlaczego chodzisz taka smutna ?
-Louis zaopiekuj się mną , nie pozwól abym zrobiła coś czego będę żałować
-Dobrze Ness ,ale nie rozumiem o czym ty mówisz?
-dziękuje -chłopak przyśpieszył -Ej Louis ?
-Co ?
-Mój dom jest w drugą stronę ...
-Wiem , ale chcę cię wywieść do lasu i zgwałcić ..
-Co ?
-Żartowałem spokojnie -uśmiechną się szeroko
-Żartowałeś , no tak głupia ja

-Czekaj gdzie my jedziemy ?
-Niespodzianka -powiedział przerzucając bieg
-Nie lubie niespodzianek , chcę do domu
-Nessie
-No co ?
-Zachowujesz się jak dziecko
-Ty też , bo niby co myślisz że możesz mnie tak po prostu ukraść ? Jeśli tak to jesteś strasznym debilem , naprawdę chcę ... -przymkną moje usta delikatnym pocałunkiem
-Bądź już cicho dobrze ?
-Nie , bo w ogóle to co to było ?
-sposób na zamknięcie ci buzi -powiedział z uśmiechem , jechaliśmy jeszcze dość długo aż zatrzymaliśmy się na parkingu obok jakiejś restauracji
-Lou ?
-cicho bądź bo wszystko zepsujesz.
-dobra już dobra -szliśmy kawałek polną drogą , aż moim oczom ukazała się tafla jeziora , to jest nie możliwe że tak piękne miejsce jest puste , nie ma ani jednej żywej duszy prócz nas. Louis złapał mnie za rękę i pociągną do łódki która znajdowała się na jeziorze
-Louis
-Tak ?
-Ale ja do niej nie wejdę
-Co ? dlaczego ?
-boje się
-zemną się boisz ?
-Tak -chłopak usiadł w łódce a ja stałam na piasku
-no chodź -po kilku minutach jednak , usiadłam obok bruneta , to było cudowne uczucie , to miejsce jest idealne i on też jest idealny
-Jak Pięknie ...-szepnęłam po chwili
-Słuchaj Ness -cicho Lou bo wszystko zepsujesz -ja chciałbym abyś mi dała drugą szanse , proszę
-Wiedziałam że to się tak skończy
-Czyli co ?
-Zgadzam się Louis -powiedziałam i wbiłam się w jego usta. Udaliśmy się do samochodu po czym zadzwonił mój telefon
-Halo ?
-Cześć Ness jak poszło ?
-Niall , ty idioto wiedziałeś ?
-tak
-nie gadam z tobą Niall , pa
-Ness czekaj
-co ?
-zgodziłaś się ?
-tak , pa Niall -powiedziałam po czym się rozłączyłam . -Kotku ?
-Tak ?
-a może ty teraz zamieszkasz ze mną ?
-no , nie wiem Ness
-proszę

-No dobrze ...
2 komentarze NEXT *-*
Dalej :D
OdpowiedzUsuńZAPRASZAM też na mojego bloga http://the-london-story.blogspot.com/
Na pewno zajrzę :D
Usuń:DD
OdpowiedzUsuńCzekam ! Next ;** ŚWIETNE :3
OdpowiedzUsuńNo pisz, pisz. Ja wiem gdzie mieszkasz i tego dopilnuję !
OdpowiedzUsuńPiszę no piszę :D
OdpowiedzUsuń